Skuteczne odchudzanie dzięki tresurze BDSM? 1


Jak powszechnie wiadomo odchudzanie to trudna i wymagająca sztuka. Bynajmniej nie dlatego, że reguły tracenia na wadze są tajemnicą pilnie strzeżoną przez producentów wysokoprzetworzonej żywności, która zawiera w sobie więcej plastiku niż żywności. Albo przez producentów suplementów diety na odchudzanie. Reguły rządzące poziomem naszej tkanki tłuszczowej są jasne i generalnie sprowadzają się do zależności pomiędzy przyjmowanymi i spalanymi kaloriami. Co oczywiście jest sporym uproszczeniem, ale na potrzeby bloga erotycznego wystarczającym. No właśnie. Dlaczego na blogu erotycznym pojawia się artykuł o odchudzaniu?

Odchudzanie, seks czy wchodzenie po schodach?

Spokojnie. Artykuł nie będzie dotyczył odchudzania sensu stricte. Nie będzie również traktował o absurdalnych suplementach diety jak Kankusta Duo Forte, Trizer, Green Magma czy Forskolin Burn Fat. Jak przystało na blog erotyczny artykuł będzie dotyczył tego, co większości miłośników odchudzania skutecznie przeszkadza na osiągnięciu celu. Czyli na dyscyplinie. Jeśli próbowaliście kiedyś pozbyć się nadmiarowych kilogramów, rzucić czekoladki, słodycze, fast foody i gotowe dania to doskonale wiecie, jak łatwo pozwolić sobie na „chwileczkę zapomnienia” i uczcić tydzień odchudzania pizzą, piwem, ciastkiem albo lodami.

Na szczęście istnieje seks, który może znacząco przyczynić się do utraty wagi. I bynajmniej nie mam na myśli spalania kalorii w czasie uprawiania seksu w wymagających pozycjach, których nie przewidziała nawet Kamasutra. Co prawda odchudzanie przy pomocy seksu jest bardzo przyjemną metodą na zrzucenie tłuszczyku, to sumarycznie nie jest metodą specjalnie wydajną. Lepiej sprawdzi się wchodzenie po schodach.

Niemniej istnieje metoda odchudzania poprzez seks. Bardziej konkretnie poprzez BDSM i związaną z nim tresurę.

Dyscyplina BDSM w odchudzaniu?

Jak zapewne wiesz, albo z różnych blogów albo z własnego doświadczenia, największym wrogiem wszystkiego, za co się zabieramy, jest tak zwany słomiany zapał. Słomiany zapał, utożsamiany z brakiem samodyscypliny, skutecznie przekłada się na tak zwany efekt Zeigarnik, zgodnie z którym lepiej pamiętamy zadania niewykonane lub takie, których wykonywanie nam przerwano od zadań, które ukończyliśmy. W przypadku odchudzania lepiej pamiętamy nasze porażki, co ostatecznie u wielu osób prowadzi do porzucenia walki o zgrabną sylwetkę i redukcję dysonansu poznawczego w stylu „bez względu na wszystko nie schudnę”.

I w tym miejscu z pomocą przychodzi tresura BDSM. Zdaję sobie sprawę, że takiego podejścia nie polecają ani lekarze, ani dietetycy, ani specjaliści od fitnessu. Ale nie oszukujmy się. Jeśli zabraknie Ci motywacji, porzucisz odchudzanie. I dlatego warto spróbować drogi alternatywnej. Kto wie, jeśli proces odchudzania obudujesz dyscypliną w stylu BDSM, to może się uda? Taka tresura w głównej mierze będzie składała się z klasycznego zastosowania kija i marchewki. Z tym że zamiast kija użyjemy pejcza, a zamiast marchewki innych przyjemnych, erotycznych nagród.

Od czego zacząć odchudzanie BDSM?

Jak zacząć odchudzanie połączone z dyscypliną BDSM? Po pierwsze musisz mieć kogoś, kto dopilnuje Twoich postępów w procesie odchudzania. Może to być partner, partnerka, kolega, koleżanka czy nawet ktoś, kto zawsze chciał spróbować dominacji. Ważne jest to, żeby był w stanie wymierzyć Ci ewentualne kary za brak postępów bądź za niewywiązywanie się przez Ciebie z założonych rygorów diety i ćwiczeń.

Po drugie musisz mieć jasny, klarowny i możliwy do wykonania plan odchudzania. Musisz wiedzieć, czego unikać w odżywianiu, ile czasu poświęcać na ćwiczenia i jakie ćwiczenia masz wykonywać. Taki plan będzie podstawą rozliczania Cię z postępów przez osobę dominującą. Czyli przez Twojego nadzorcę, który w zależności od Twoich osiągnięć wymierzy określoną karę.

Po trzecie potrzebujesz systemu pomiarów. Sama waga łazienkowa to za mało. Jeśli zamierzasz intensywnie ćwiczyć, Twoja tkanka tłuszczowa zacznie się zmniejszać, ale jednocześnie zacznie rosnąć tkanka mięśniowa, która jest relatywnie ciężka. Co wyjaśnia rozterki wielu osób odchudzających się za pomocą dużej dawki aktywności fizycznej. Niby chudną w oczach, ale ich waga spada powoli. Przyczyną tego stanu rzeczy jest zwykle wzrost masy tkanki mięśniowej.

Warto użyć zwykłego centymetra krawieckiego i pomierzyć wszelkie możliwe obwody ciała jeszcze przed rozpoczęciem odchudzania. Dzięki temu będziesz miała vel miał odpowiedni punkt odniesienia, który pozwoli trafnie ocenić postępy i dostosować do nich ewentualne kary.

Kara musi być nieodzowna i dotkliwa

No właśnie, kary. Czymże byłoby odchudzanie w stylu BDSM bez kar? Oczywiście, jeśli odchudzanie będzie przebiegało zgodnie z założonym harmonogramem, żadnych kar nie będzie. W tym konkretnym przypadku może się zdarzyć, że kary się nie posypią. Jednakże, jeśli Twoje dotychczasowe starania nie dały efektów i w proces dyscypliny postanowiłaś lub postanowiłeś włączyć BDSM oznacza to, że możesz mieć realny problem z odchudzaniem. Kary więc zapewne będą. Jakie?

Oczywiście nieodzowne i dotkliwe. Karą muszą odnieść swój skutek. Musisz o nich pamiętać odpuszczając sobie ćwiczenia. Konsekwencją nie może być głaskanie pejczem po pośladkach. Kara musi być dotkliwa na tyle, by została dobrze zapamiętana. Na przykład kara za skrócenia czasu ćwiczeń o kwadrans musi nieustannie przypominać odchudzającemu się osobnikowi, że nie warto tego robić.

Jak zapewne się domyślacie, tego typu dyscyplina niekoniecznie będzie optymalna dla miłośników uległości. W ich przypadku chłosta może stać się nagrodą za postępowanie zgodnie z ustalonym na wstępie harmonogramem. Karą może stać się sprzątanie, gotowanie albo świadczenie usług seksualnych na rzecz swojego nadzorcy. Jak łatwo zauważyć system kar może uwzględniać bardzo szerokie spektrum i należy dostosować go do własnej sytuacji.

Odchudzanie i kary

Niemniej w większości przypadków odchudzanie w oparciu o BDSM będzie dotyczyło osób, które nie są uległe i nie są przyzwyczajone do tortur oraz tresury. Jeśli należysz do tej grupy, śmiało możesz szukać dominującej osoby, która nie będzie miała problemów z wymierzeniem Ci kary. W podobnych przypadkach możesz zwykle liczyć na partnera lub partnerkę, którzy staną się dla Ciebie ostatnią deską ratunku w walce z nadwagą.

Wymierzenie kary to nie wszystko. Wcześniej trzeba zmierzyć się opracowaniem całego systemu kar. Karą nie musi być chłosta, spanking czy dowolna inna kara wykonywana jednorazowo i w krótkim czasie. Kary mogą rozciągać się od sprzątania mieszkania nadzorcy po świadczenie nietypowych usług seksualnych albo zakaz palenia. Niemniej zawsze muszą być jasno określone w podpisanym kontrakcie i powiązane z konkretnymi wskaźnikami związanymi z postępami w odchudzaniu. Inaczej nie będą miały żadnego związku z założonymi celami.

Czy motywacja BDSM zadziała?

Sporządzenie stosownej umowy nie będzie trudne. Większy problem może pojawić się w jej egzekwowaniu i tutaj polecam stopniowe wprowadzanie coraz bardziej dotkliwych kar. Z drugiej strony takie odchudzanie via BDSM może przyczynić się do urozmaicenia życia seksualnego przez wprowadzenie zachowań sado-maso nijako tylnymi drzwiami.

Na koniec, czy motywacja za pośrednictwem BDSM sprawdzi się w odchudzaniu? Albo w dowolnym innym aspekcie życia wymagającym motywacji? Jeśli dotychczasowe metody zawiodły, to kto wie? Może groźba 20 mocnych uderzeń w pośladki grubym pasem podziała odpowiednio motywująco?

 

Obrazek za https://pixabay.com/en/belly-body-calories-diet-exercise-2354/ (licencja CC0)

 


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Komentarz do “Skuteczne odchudzanie dzięki tresurze BDSM?

  • Davidcib

    Witam! Mam na imie Grazyna i od dawna mam problem z nadwaga. Kiedy po raz pierwszy uslyszalam o srodku na odchudzanie “Fito Spray”, potraktowalam go ze sceptycyzmem. Nigdy nie wierzylam w takie preparaty na odchudzanie. Zawsze myslalem, ze sa one glupstwem oraz strata pieniedzy. Ale przyjaciolki zaczeli zbyt duzo go chwalic, a ja sie poddalam. Kupilam, aby sprobowac, ale nie mialam zadnych szczegolnych oczekiwan.
    Okazalo sie, ze ten spray – prawdziwy cud. Apetyt jakby opuscil mnie — moge zjesc tylko jedna trzecia tego, co jest przygotowywane, i tego wystarczy. Uczucie, jakbym zjadla zbyt wiele, a nastepnie dlugo nie chce nic jesc. Nawiasem mowiac, pomyslalam i postanowilam siedziec na bardzo scislej diecie. A dlaczego nie? Nadal nie bardzo chce jesc. Chce schudnac niezauwazone dla organizmu.

    Fito Spray prawdziwa opinia