Ja, uległa, i mój pierwszy eksperyment BDSM


Nie jestem zagorzałą miłośniczką BDSM. Nie jestem wierną miłośniczką kajdanek, pejczy i obroży, chociaż kilka razy w życiu zdarzyło mi się ich doświadczyć. Ale musiałbym bardzo skłamać gdybym powiedziała, że niedawne przygody w pewnej sypialni okazały się być stratą czasu. Nie były stratą czasu.

Po co czekać do 3 randki?

Poznaliśmy się na jednym z portali randkowych i to bynajmniej nie z tych, których miłośnicy szukają tylko i wyłącznie seksu. W naszym przypadku nie miało to większego znaczenia i już pierwsza randka skręciła w stronę erotyki. Powinnam poczekać do trzeciej? Od razu wiedzieliśmy, że żadnego związku nie stworzymy i że seks jest jedyną łączącą nas płaszczyzną. Po więc katować się jeszcze dwiema randkami?

Umówiliśmy się u niego w piątkowy wieczór. Umówiliśmy się, na co może sobie pozwolić i dokąd może się posunąć w realizacji swoich i moich fascynacji BDSM. Żaden z niego Christian Grey. Przy jego pomysłach i doświadczeniu Christian Grey to mierny amator. I to dobrze. Lubię doświadczenie u mężczyzn. Dzięki temu wiem, że mogę im zaufać.

Zaufałam. Chociaż zawsze zostaje coś niepokojącego. Kiedy przekroczyłam próg jego domu i zaskrzypiały zamki w obitych grubą blachą drzwiach przeszły mi po plecach ciarki.

– Nie byłem pewny, czy przyjdziesz – powiedział pomagając mi zdjąć płaszcz.

Krótki spacer po sali tortur

Przyszłam, bo zawsze chciałam spróbować jak to jest. Związana, zakneblowana, całkowicie zdana na praktycznie obcego faceta. Która z Was nie ma podobnych fantazji? Jeśli Ty ich nie masz, to po co czytasz moją historię? Mamy takie fantazje, ale one prawie zawsze pozostają fantazjami. A szkoda. Bo dopiero w czasie ich spełniania nabierają blasku.


 

Skopiuj kod rabatowy 10% na cały asortyment w Sex Shop 112:
1010
ważny do 2017-12-31


Podał mi kieliszek czerwonego wina i oprowadził po mieszkaniu. Niewielkie. Dwa pokoje, z których jeden to całkiem spora sypialnia z zabytkowym łóżkiem stojącym dokładnie na środku. Żeliwna rama łóżka zdradzała nie pozostawiała wątpliwości, że czeka mnie całkowite unieruchomienie, bez szans na ucieczkę. Jak w prawdziwej Sali tortur.

Na niewielkim stoliku leżały kajdanki w różnych wersjach, łańcuszki krótsze i dłuższe, sznury, kneble i pejcze. Prawdziwa kolekcja, której nie powstydziłby się niejeden sex-shop i niejedno studio dominacji. Widać było, że niektóre z tych erotycznych gadżetów wiele przeszły. Obok nich leżało coś, co ostatecznie przekonało mnie do tej bardzo erotycznej randki. Elektrody do elektrostymulacji. Zawsze chciałam zakosztować elektryczności.

Umowa niewolnicy

Obeszliśmy mieszkanie, pokazał mi kuchnię i łazienkę. Usiedliśmy przy stoliku w salonie na którym leżała elegancko wydrukowana umowa. Umowa, na mocy której oddawałam się w całkowitą niewolę swojemu Panu. Zgadzałam się niej na służbę do godziny 17:00 w najbliższa niedzielę. Innymi słowy czekały mnie niemalże dwie doby niewoli. Dokładnie opisanej.

Umowa zawierała wszystko, co zawierać powinno. Nie tylko moje całkowite oddanie seksualne, ale również zgodą na krępowanie, poniżanie psychiczne, zmuszanie do prac domowych, mobbing, biczowanie i porażanie prądem. Umowa precyzowała wszystkie przedmioty, które mogą zostać użyte w BDSM i sposób, w jaki zostaną użyte. Określała również słowo bezpieczeństwa i gest bezpieczeństwa w okresach, w których będą zakneblowana, by nie niepokoić sąsiadów swoim cierpieniem. Umowa nie była krótkim tekstem.

– Przeczytaj dokładnie, a potem podpisz albo wyjdź.

Dominacja, pierwsze wrażenie

Przeczytałam. Pięć stron tekstu, który dla wielu osób byłby wspaniałym opowiadaniem erotycznym. Dla mnie był wspaniałym opisem tego, co czeka mnie w ciągu najbliższych dwóch dni. Wizja równie przerażająca, co pociągająca.

Podpisałam i oddałam swojemu Panu umowę. Nie wiem, czy wówczas zdawałam sobie sprawę co mnie czeka, ale klamka zapadła. Spróbuję czegoś, czego zawsze chciałam spróbować. Spróbuję czegoś, do czego niezbędny jest odpowiedni partner.

– Podaj mi wino, suko.

Podałam swojemu Panu wino i, zwiedziona licznymi opowiadaniami BDSM, czekałam na polecenie rozebrania się i założenie obroży. Nic takiego nie nastąpiło. Przynajmniej w tamtej chwili.

Kazał mi uklęknąć przed sobą i założyć ręce do tyłu. Przypatrywał się mojej postaci jak drapieżne zwierzę które zastanawia się, od czego zacząć konsumpcję swojej ofiary. Dziwne uczucie. Jeszcze nie byłam związana a już czułam, że nie mogę nic zrobić. Dotarło do mnie, że mój nowy Pan jest świetny w dominacji.

Obroża, która nie jest symboliczna

Kazał mi iść do łazienki, wziąć szybki prysznic i wrócić nago. Wykonałam polecenie. Wróciłam. Zupełnie nago. Co dziwne, nawet nie przemknęło mi przez głowę, że zaraz stanę przed obcym facetem bez ubrania. Wiedziałam, że nie umówiłam się na seks i że mój wrodzony sex-appeal nie ma żadnego znaczenia. Bardziej zadziwił mnie mój brak wstydu.

– Chwaliłaś się w kawiarni, że przeczytałaś wiele opowiadań erotycznych z gatunku BDSM – w jego tonie nie było pytania – Zapewne oczekujesz, że za chwilę założę ci na szyję erotyczną obrożę na znak twojej uległości.

Faktycznie, trzymał w dłoniach szeroką, czarną obrożę, pełną błyszczących ćwieków. Wyglądała jak kawałek punkowej, skórzanej kurtki z połowy lat osiemdziesiątych.

– Obroża nie będzie żadnym symbolem. Sprawdza się przy krępowaniu uległych suk. Zwłaszcza tych, które swoją wiedzę o BDSM czerpią z głupawych opowiadań gimnazjalistów i filmów o przygodach Anastazji Steele.

– Ale ja wcale nie…

Pierwsza kara

Uderzył mnie w twarz. Niezbyt mocno, chociaż wyraźnie poczułam jego dłoń na policzku. A może miałam jedynie wrażenie, że uderzenie nie było zbyt silne, gdyż było całkowitym zaskoczeniem?

– Odpowiadasz na pytania albo używasz słowa bezpieczeństwa. To jedyne sytuacje, w których wolno ci się odezwać. Każde inne użycie mowy będzie karane. Znacznie bardziej surowo niż zwykłym uderzeniem w twarz. Zrozumiałaś?

Pokiwałam twierdząco głową. Stanął za mną i zapiął na mojej szyi obrożę. Była bardzo szeroka i ciężka. Faktycznie nie miała w sobie niczego symbolicznego.

– W sypialni na stoliku, który ci pokazałem, znajdziesz skórzane kajdanki. Przynieś i te na ręce i te na nogi.

Już miałam wychodzić, kiedy dodał:

– Przyjrzyj się przy okazji pejczom i pasom. Posłużą nie tylko do kar, ale i do twojej tresury. Zapoznaj się z nimi.

Posłusznie poszłam do sypialni.

Cdn…

 

Zdjęcie za https://pixabay.com/en/police-handcuffs-right-1072636/ (licencja CC0)

 

Wszelkie prawa do tekstów zamieszczanych na stronie ErotyczneRewolucje.pl należą do ich Autorów i są udostępniane za ich zgodą! Jakiekolwiek wykorzystanie powyższego tekstu w sposób naruszający obowiązujące przepisy prawa spotka się z odpowiednią reakcją Autorki lub Autora konkretnego tekstu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *