Czy fetysz pomoże urozmaicić seks w związku?


Idąc śladami naukowych definicji, fetyszyzm to rodzaj zaburzenia preferencji seksualnych zgodnie z którym satysfakcję seksualną osiągamy wyłącznie (lub przede wszystkim) w obecności konkretnego zdarzenia, sytuacji lub przedmiotów zwanymi fetyszami. Poza światem nauki, czyli u powszechnym rozumieniu tegoż terminu, fetysz to coś, co nas kręci pod względem erotycznym. Począwszy od 12 cm szpilkach na nogach partnerki po wysportowane, atletyczne ciało partnera przyodziane w białą koszulę i krawat. Oczywiście nie ma to większego związku z podejściem psychologów, niemniej dla celów urozmaicenia własnego życia seksualnego warto wiedzieć, co może przyczynić się do podniesienia temperatury w sypialni.

Skrócona lista popularnych fetyszy

Poniższa lista prezentuje różne fetysze, które w przypadku zdecydowanej większości ludzi są fetyszami jedynie w powszechnym znaczeniu tego terminu. Nie zamierzam wkraczać na grunt walki o poprawność definicji, a jedynie pokrótce opisać, co może stanowić fetysz dla osób dotkniętych tym problemem. Jeśli nie zaliczasz się do fetyszystów w medycznym ujęciu tego terminu, poniższa lista śmiało może śmiało posłużyć Ci do urozmaicenia własnego życia seksualnego.

Strój Adama i Ewy dawno temu odszedł do lamusa. Przynajmniej w świecie biznesu, gdyż akurat na nim trudno zarobić. Co nie oznacza, że to niemożliwe! Z drugiej strony każdy centymetr kwadratowy koronki, który uzna za stosowne założyć na siebie partnerka. to konkretny zysk mniejszych i większych firm odzieżowych. Innymi słowy nasze zachowania seksualne są równie dobrym źródłem przychodów, co nasze zachowania żywieniowe i nierzadko bezkrytyczne podążanie za modą. Brzmi nieprzekonująco? Tworzenie listy zacznijmy od najbardziej rozpowszechnionego fetyszu, który został głęboko zakorzeniony w głowach płci obojga. Od seksownej bielizny.

Erotyczna bielizna

Wartość światowego rynku bielizny przekracza rocznie 100 miliardów dolarów amerykańskich. Bielizna jest tym rodzajem wyrobów, który śmiało można produkować na Dalekim Wschodzie. Co z kolei oznacza dużą redukcję kosztów i w efekcie podniesienie dochodowości całego biznesu. Pozostaje jeszcze kwestia sprzedaży. Aby osiągnąć jej odpowiedni poziom należy wmówić zachodniej, zamożnej części populacji, iż bez seksownej bielizny z wyższej półki cenowej seks będzie pasmem nudy, a dopiero założenie koronkowego body sprawi, że ubrana w nie kobieta będzie niczym seksowna modelka z bilbordu. Po wielu dekadach owego wmawiania można śmiało stawiać tezę, iż biznes bieliźniarski osiągnął pełen sukces. Seksowna bielizna awansowała do miana fetyszu. Przynajmniej w powszechnym znaczeniu tego słowa.

Nie ma dnia, żeby nie zaatakowała mnie bilbordowa reklama erotycznej bielizny, w którą renomowany producent przystroił seksowną modelkę poprawioną w Photoshopie. Nie ma dnia, żeby nie uderzyła mnie po oczach pociągająca dziewczyna w kuszącym gorsecie, która patrzy na mnie zalotnie z kolorowego pisemka. A jeśli uniknę podobnych wrażeń, producenci zaatakują mnie klasyczną reklamą product placement. Nie mam szans, by uniknąć kontaktu z różnymi, odpowiednimi dla mnie produktami. Dzięki temu w moim mózgu powstało jednoznaczne skojarzenie koronkowej bielizny z fantastycznym seksem. I o to chodziło działom marketingu.

Oczywiście większość z nas nie ma problemu z osiąganiem satysfakcji seksualnej bez obecności seksownej bielizny, niemniej nie wszyscy. Dla niektórych osób bielizna faktycznie stała się fetyszem, ale to niewielka grupa. A co z resztą? Nie da się ukryć, że seksowna bielizna jest bardzo kusząca i niewątpliwie podnosi temperaturę w sypialni. I niewątpliwie daje jasny sygnał co do tego, w którą stronę zmierza dzisiejszy wieczór. Podobno niektóre gorsety i seksowne kabaretki są nawet w stanie wygrać z meczem piłki nożnej. Ale może to plotki?

Zwykłe ubrania i erotyka

Endytofilia, będąca szczególnym rodzajem fetyszyzmu, została opisana jako osiąganie satysfakcji seksualnej przede wszystkim w obecności ubranego partnera. Poniekąd ma to związek z poprzednim fetyszem, ale nie do końca. Wiele kobiet lubi, kiedy partner zachowa odrobinę tajemniczości pod białą koszulą i krawatem (albo ukryje pod nimi brzuszek), wielu mężczyzn kręci to, że partnerka trafi do łóżka w wieczorowej „małej czarnej”. I w większości przypadków nie ma to związku z endytofilią, ale z pociągającą odmianą codziennej rutyny.

Światowa moda dawno temu skręciła w stronę podkreślania kobiecego sex-appealu odpowiednim krojem coraz bardziej symbolicznych spódniczek, bluzeczek i kostiumów kąpielowych. Z męskim sex-appealem idzie projektantom zdecydowanie gorzej. Być może dlatego, że mężczyźni nie mają biustu i bioder, a być może dlatego, że mają w sobie tyle sex-appealu i uroku, iż dodatkowe jego podkreślanie byłoby jak dolewanie oliwy do ognia?

Wracając do mody. Jednym z jej zadań pozostaje podkreślenie własnych walorów, w tym walorów seksualnych. Patrząc z tego punku widzenia trudno się dziwić, że ubrania awansowały do miana fetyszu. Po wielu dekadach programowania naszych umysłów zrównanie atrakcyjności seksualnej z seksownym strojem było nieuniknione. Co oznacza, że warto wykorzystać co bardziej kuszące wzory w sypialni. Na przykład koszulę i krawat w przypadku mężczyzn, albo bluzeczki i spódniczki w przypadku kobiet. Wieczór stanie się bardziej tajemniczy, bardziej nietypowy, a tym samym bardziej pociągający.

Stopy powszechnym fetyszem

Dlaczego stopy stały się fetyszem nie tylko dla wielu mężczyzn, ale i dla wielu kobiet? Być może wynika to z predyspozycji genetycznych właściwych naszemu gatunkowi, a być stosowne zachowania wynikają z wpływu, jaki ma na nas nasze otoczenie? Obstawiam drugą wersję. Podobne fetysze są właściwe gatunkowi ludzkiemu. Inne zwierzęta generalnie nie wykazują podobnych zainteresowań.

Jednakże bez względu na pochodzenie, fetysz stóp jest szczególnie mocno rozpowszechniony. Co ciekawe, większość kobiet, z którymi rozmawiałem, uznaje adorację stóp za zachowanie dziwaczne. Podobnie jak zakładanie szpilek do łóżka. Niemniej prawie każda z nich przykłada szczególną wagę do tego, by ich stopy wyglądały szczególnie atrakcyjnie i przyciągały uwagę mężczyzn.

Elegancko pomalowane paznokcie u stóp, szpilki i pończochy to nie wszystko. Do kompletu dochodzą mniejsze lub większe tatuaże wykonywane na kostkach i podbiciu, delikatne łańcuszki i przeróżne inne ozdoby biżuteryjne, które bez wątpienia zwracają uwagę partnerów. Więc, drogie Panie, nie dziwcie się, kiedy Wasz kochanek zejdzie w realizacji swoich fantazji do poziomu pieszczenia i lizania Waszych nagich stóp czy szpilek.

Włosy, peruki, opaski, kapelusze

Skoro fetyszem mogą być stopy, to dlaczego nie włosy? Zapewne dla większości z Was fryzura nie stanowi fetyszu. Do tego stopnia, że mężczyźni mają poważny problem z dostrzeżeniem zmian fryzury partnerki. Z wyjątkiem sytuacji, w której fryzura zmienia się drastycznie – długie włosy staną się krótkimi, a ciemny blond zmienia odcień na krwistą czerwień. Taka zmiana nie ujdzie uwadze partnera i, co ciekawe, zwykle podniesie poziom pożądania takiej „nowej” partnerki.

Tak się składa, że w erotyce nieustannie szukamy nowości. Szukamy odmiany od codzienności. Nową fryzurę postrzegamy nie tylko jako nowy wygląd, ale poniekąd również jako nową partnerkę czy partnera. A stąd już tylko krok do stworzenia wrażenia nowości przy pomocy zmiany fryzury – czy to za pomocą farbki do włosów i własnych talentów fryzjerskich, czy za pomocą peruki!

Nic tak dobrze nie zmienia wyglądu jak fryzura, różne nakrycia głowy i… okulary. Jeśli zestawisz to wszystko w jedną całość istnieją spore szanse, że w pierwszej chwili nie pozna Cię nawet własny mąż. A to dobry początek do gorącego wieczoru z „nową” kobietą w łóżku.

Role Playing, czyli erotyczny scenariusz

A jeśli szpilki, peruki i frywolne wdzianka to za mało? Na pomoc przychodzi koncepcja wywodząca się z zupełnie innego świata, ze świata gier. Role playing to nie tylko gry fabularne zwane erpegami czy rolplejami (że tak pozwolę sobie spolszczyć ich nazwy). Role playing ma również wymiar erotyczny. Co więcej, dla wielu osób ma tylko i wyłącznie wymiar erotyczny.

W ramach erotycznej gry typu role playing mamy do dyspozycji najpotężniejszą broń w erotycznym arsenale – wyobraźnię! Typowym przykładem erotycznej gry fabularnej będą lekarz – pacjentka, sekretarka – dyrektor, policjantka – przestępca. A to jedynie przykłady. Tak naprawdę każdą rolę można wtłoczyć w kontekst erotyczny i świetnie się przy tym bawić.

Szczególnie często występuje połączenie zabaw w odgrywanie ról z BDSM i sado-maso, ale nie ma żadnego obowiązku łączenia jednego z drugim. Tak naprawdę całość scenariusza spoczywa w Waszych rękach. Co więcej, żaden scenariusz nie zobowiązuje do postępowania w zgodzie z jego wcześniejszymi zapisami! Wystarczy jedynie ogólny zarys, do którego dostosujecie ubrania i różne mniej lub bardziej przydatne gadżety. Reszta to radosna improwizacja, w której, jak w przypadku każdej innej improwizacji, nie ma miejsca na krytykę!

Filmy porno

Nie ma sensu ukrywać, że „oglądalność” filmów porno rośnie. Dlaczego? Odpowiedzi jest wiele. Filmy porno to nie tylko rozrywka dla samotnych mężczyzn, szukających dodatkowych wrażeń dla ich fantazji masturbacyjnych. Coraz częściej po porno sięgają panie. Porno stanowi inspirację dla par, a nawet staje się częścią gry wstępnej w długie, zimowe wieczory.

Dlaczego oglądanie filmów porno jest wciąż społecznie piętnowane? Odpowiedzi jest wiele i zależą od konkretnych społeczeństw. Niemniej istnieją naukowe teorie zgodnie z którymi ich nadużywanie może prowadzić nie tylko do uzależnienia, ale również do stanu, w którym zwykłe kontakty seksualne przestaną przynosić radość i satysfakcję. Trudno wyznaczyć granicę oglądalności filmów porno, której przekroczenie niesie za sobą negatywne skutki, ale, jak w przypadku każdego innego uzależnienia, taka granica istnieje.

A czy porno ma jakieś pozytywy? Poniekąd film dla dorosłych może stać się materiałem edukacyjnym. Może stanowić część gry wstępnej. Może również stanowić prawdziwą kopalnię erotycznych pomysłów. Film porno używany z umiarem, jak każda inna przyjemność, przyniesie więcej korzyści niż szkód.

Ekshibicjonizm

Dawno, dawno temu ekshibicjonizm nie był modny. Ograniczał się do „szybkiego numerka” w odludnym miejscu, w którym szanse na podglądaczy były bliskie zeru. Co bardziej ambitni lądowali wieczorami na plażach nadmorskich „kurortów”, a prawdziwi miłośnicy tłumów wybierali ostatnie rzędy w kinowej sali na projekcjach marnych filmideł o niskiej frekwencji. Ale to było dawno, czasy się zmieniły.

Czasy zmieniły się na tyle, że obecnie wieczorny seks na plaży nikogo nie dziwi. Na bzykające się parki można natknąć się i w kinie, i w parku. Albo w autobusie, i to bynajmniej nie nocnym. Pozostaje jedynie pytanie, czy taki ekshibicjonizm to klasyczny fetysz, czy też rodzaj zabawy, który ma udowodnić innym… Sam nie wiem co.

Niemniej dla wielu ludzi ekshibicjonizm jest koniecznością. Bez publiczności nie są w stanie osiągnąć satysfakcji seksualnej. Z drugiej strony wiele osób charakteryzuje lęk przed podglądaniem, co negatywnie wpływa na spontaniczność w zachowaniach seksualnych. Czy warto z tym walczyć? O tak! Ekshibicjonizm ma w sobie wiele uroku! Zwłaszcza taki, który połączymy ze zdrowym rozsądkiem!

BDSM, sado-maso, femdom

Czy BDSM i sado-maso mogą stać się fetyszami? Albo czy fetyszem może stać się femdom? Oczywiście, nie ma żadnego problemu, aby takie zachowania okazały się koniecznością dla osiągnięcia satysfakcji seksualnej. Niemniej taka sytuacja to prawdziwa rzadkość. BDSM i powiązane z nim fantazje zwykle nie stanowią fetyszu w ścisłym znaczeniu tego słowa.

Z drugiej strony wiele osób, które spróbowały BDSM już na zawsze zostaje jego zagorzałymi miłośnikami, a kajdanki i pejcze stanowią nieodzowne wyposażenie ich sypialni. Czy coś takiego stanowi odmianę fetyszyzmu, albo przynajmniej jego wstępną fazę? Generalnie nie. BDSM i zachowania sado-maso dodają pikanterii seksowi w każdym związku. Zwłaszcza takiemu, który liczy sobie wiele wiosen.

Czy z czasem BDSM, sado-maso albo femdom może stać się fetyszem? Oczywiście. Dlatego warto podobne zachowania i klasyczny seks stosować zamiennie. Dzięki temu unikniemy sytuacji, w której brak pejcza uniemożliwi osiągnięcie satysfakcji seksualnej.

Fetysz dla niefetyszystów

Czy powyższa lista uwzględnia wszystkie możliwe fetysze? Ależ skąd! Gdyby uwzględniała, ten artykuł miałby długość ustawy o podatku od towarów i usług. I to z załącznikami.

Problem z fetyszami polega na tym, że ogólne rozumienie tegoż terminu nie ma wiele wspólnego z naukową terminologią. I niech tak zostanie. Możesz śmiało uważać się za fetyszystę kozaków na bardzo wysokim obcasie, chociaż nie zrobi Ci większej różnicy, gdy dziewczyna przyjdzie na randkę w klapkach. W przypadku zdecydowanej większości ludzi to samo dotyczy każdego inne fetyszu.

Niemniej lista fetyszy może się przydać z prostej przyczyny. Fetysze to bogate źródło inspiracji dla własnych eksperymentów w sypialni. I dlatego warto je poznać i warto od czasu iść ich śladami. Co bardzo polecam!

 

Obrazek za: https://pixabay.com/en/high-boots-shoes-paragraph-fetish-1531280/ (licencja CC0)

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *