Blog erotyczny, ale jakby niezupełnie


Żyjemy w ciekawych czasach. Świat zmienia się pod każdym względem. Zmienia się technologia, zmienia się polityka, klimat, stosunki międzyludzkie, gospodarka, finanse, rynek pracy, prawo. Zmienia się wszystko. „Top Gear” zmienił się w „Grand Tour”, prezydent USA zmienił się w Donalda Trumpa, a III RP zmienia się w III Rzeszę. Zmiany są nieuniknione. Inna sprawa, czy dobre.

Porzućmy politykę, klimat, Clarksona, Hammonda, Maya i Donalda Trumpa. Ciekawe czasy oznaczają, że świat codziennie dostarcza nam dziesiątki, jeśli nie setki „pinów”, z których można wyciągnąć setki, jeśli nie tysiące, ciekawych „story”. Że tak brawurowo pojadę amerykańską żurnalistyką. Problem w tym, że większość pinów, newsów czy informacji (jak zwał, tak zwał) nie ma nic wspólnego z optymizmem. To dla nas poważny problem, ponieważ ten blog w swoich założeniach pomyślany jest jako ostoja patrzenia na świat przez nieco bardziej różowe okulary. I bynajmniej różowe nie tylko w kontekście erotyki. Będziemy patrzyli na świat przez znacznie bardziej różowe okulary, niż na świat wypada patrzeć.

Blog związany ze stroną Erotyczne Rewolucje generalnie będzie dotyczył sfery erotyki. Jednakże, jak to bywa w przypadku bloga, nie zabraknie na nim wiadomości z dziwacznego świata celebrytów i ludzi, którzy są znani, gdyż są znani. Nie zabraknie artykułów dotyczących gwiazd sportu, muzyki i „muzyki”, Nie zabraknie artykułów dotyczących polityki, biznesu etc. Blog będzie tym miejscem, które jeden ze znajomych prezesów określa mianem „śmietnika” informacyjnego. Nie wiem, czy czyni tak z powodów niezrozumienia jak ważny dla biznesu jest dobry i ciekawy blog firmowy, czy dlatego, że śmietniki są tym miejscem, które wiele mówią o mieszkańcach i o społecznościach korzystających z owych śmietników. Co potwierdzi Wam każdy archeolog.

Niech Was również nie zdziwią wpisy, które z erotyką będą miały mniej wspólnego, niż przysłowiowe cztery litery Maryni. Na blogu pojawi się wszystko, co autorów piszących na stronie Erotyczne Rewolucje rozbawiło, wkurzyło, zaintrygowało albo wywołało mieszankę uczuć, która zmusza do chwycenia za pióro, ołówek albo klawiaturę. Innymi słowy, blog będzie kompletnym miszmaszem, znanym również pod kryptonimem „szuwaks, mydło i powidło”.

Po tym prostym wstępie, będącym jednocześnie ostrzeżeniem, nie zostało mi nic innego, jak zaprosić Was do zaglądania na stronę Erotyczne Rewolucje, na której wcześniej czy później natkniecie się na coś, co przyda Wam się do życia. Względnie na coś, co Was rozbawi, wkurzy albo zaintryguje.

 

Obrazek: https://pixabay.com/pl/maszyna-druk-klawisze-czcionka-1639234/ (licencja:CC0)